Życie niezależnego konsultanta jest wspaniałe. Robisz to co lubisz i zarabiasz kupę forsy. Nie musisz pracować 5 dni w tygodniu, więc masz więcej wolnego czasu by cieszyć się życiem. Jesteś rozchwytywanym specjalistą i pracujesz wyłącznie dla świetnych ludzi, z którymi robić cokolwiek to czysta przyjemność. ALE. Ale nie na początku.

Na początku bywa tak, że przez kilka miesięcy pod rząd nie zarabiasz nic, pracujesz po 12 godzin siedem dni w tygodniu (bo jak w danym momencie nie masz zleceń, to tym bardziej musisz coś robić, żeby to zmienić) i pracujesz z ludźmi którzy znacznie obniżają Ci poziom satysfakcji z wykonywanej pracy, pomimo że normalnie lubisz to robić.

Więc porzucenie etatu i przejście na freelance jest poważną decyzją, która powinna być odpowiednio poważnie przemyślana. Zastanawiasz się, czy jesteś gotowy? Chcesz uczynić ten okres możliwie najmniej bolesnym? Przechodziłem to i konsekwencje niektórych niedociągnięć ponoszę do dziś, więc myślę że mogę Cię nieco naprowadzić. Zadaj sobie te kilka pytań poniżej.

Gdzie jest Twoja strona internetowa? I nie mam tu na myśli czy ją masz, ale na których miejscach ona się znajduje w wynikach wyszukiwania Google na najczęściej wyszukiwane w Twojej niszy słowa/frazy kluczowe. Zakładam że wiesz jakie są najczęściej wyszukiwane w Twojej niszy słowa/frazy kluczowe – jeśli nie to odsyłam Cię do https://adwords.google.com/select/KeywordToolExternal. Jeśli jesteś poniżej pierwszej piątki to często oznacza, że równie dobrze możesz nie mieć strony internetowej.

Moja rada: zbuduj już teraz dobrą, użyteczną dla odwiedzających stronę i zacznij ją już teraz pozycjonować. Napisz kilkanaście dobrych, wnoszących wartość dla czytelnika artykułów i je tam zamieść.Kiedy przejdziesz na własne, będziesz miał znacznie łatwiejszy start. Co więcej, możesz taką stronę wykorzystać do sprawdzenia, ile będziesz miał zapytań ofertowych w skali miesiąca, zanim zrezygnujesz z obecnej pracy. To może być bardzo pomocne w określaniu „czy to już czas”.

Jeśli w Twojej obecnej firmie nie byłoby to mile widziane, że świadczysz równocześnie usługi, nie musisz się na swojej stronie przedstawiać z imienia i nazwiska. Po prostu zamieść tam jakąś wartościową treść i zacznij pozycjonować. Jak już przejdziesz na freelance to podmienisz treść, lub dodasz nową zmieniając profil strony z czysto informacyjnego, na komercyjny.

I czas na myślenie o tym jest teraz. Bo jeśli myślisz że zaczniesz się tym zajmować jak już zrobisz ten ‘decydujący krok’, to wtedy w bardzo bolesny sposób nauczysz się, że pozycjonowanie zajmuje czasem duuużo czasu. I będziesz płakał nad klientami których straciłeś, którzy kliknęli w strony Twojej konkurencji, która jest beznadziejna 😉 ale jest wyżej w Google. I z tego punktu wypływa następny.

Jaka jest Twoja wiedza o pozycjonowaniu? Tylko nie mów, że to nie Twoja dziedzina. Jeśli chcesz być freelancerem, musisz się znać na całej masie innych rzeczy, niż to, co chcesz sprzedawać jako swoją usługę. Czy wiesz co to jest zaplecze, anchor text i Google Panda? I nie, nie chodzi tu o misia, którego pracownicy Google trzymają sobie w firmie (bo nie trzymają – http://seonaobcasach.pl/panda-rusza-do-akcji/).

Moja rada: lepiej zacznij zdobywać choćby podstawową wiedzę o pozycjonowaniu już teraz – polecam Ci ten blog http://www.viperchill.com/.

Jak wygląda Twój networking? Ok., pewnie masz na liście kontaktów paru ludzi do których się odezwiesz, jak już rzucisz korporację. Jak często obecnie do nich dzwonisz po prostu po to, by zapytać ‘co słychać’? Bo jeśli odpowiedź brzmi ‘nigdy’, to może się okazać że jak będziesz chciał pogadać o biznesie, to może być trudniejsze niż teraz myślisz. Wiem z własnego doświadczenia, więc możesz uczyć się na moich błędach 😉

Moja rada: już teraz odzywaj się od czasu do czasu tych ludzi. Polecam ten krótki tekst –http://alexba.eu/2010-01-14/rozwoj-kariera-praca/zadzwon/.

Jakie masz zaplecze finansowe? Ile czasu wytrzymasz finansowo i psychicznie, jeśli w danym okresie nie będziesz miał żadnych zleceń? Jakie masz zobowiązania (kredyt, dziecko)? Po jakim czasie zaczniesz mieć pierwsze wątpliwości? Po jakim czasie będziesz się bardzo mocno zastanawiać? Po jakim czasie zaczniesz panikować? I co wtedy? Masz plan B?

Moja rada: uważam że najlepszą opcją jest mieć przed przejściem na freelance dochody pasywne. W skrócie: jeśli się na czymś znasz, to możesz stworzyć produkt informacyjny (e-booka, audiobooka) na ten temat i go sprzedawać przez Internet. Można to w 100% zautomatyzować. Jeśli tworzysz produkt dotyczący tej samej działki, w której potem będziesz sprzedawał swoje usługi, to ten produkt też będzie Ci pomagał w promocji. W tym miejscu polecam http://www.smartpassiveincome.com/.

Jakie są Twoje umiejętności ‘sprzedania siebie’? Czy potrafisz rozmawiać z ludźmi tak, by ich zainteresować sobą i swoimi rozwiązaniami? To są rzeczy, które jako freelancer musisz umieć.

Moja rada: Poznawaj metody sprzedaży i ćwicz. I jeśli chcesz poznawać dobre metody sprzedaży, to unikaj książek w rodzaju „Jak zostać Super-Hiper Sprzedawcą w tydzień”. Większość tego, co można dostać w księgarniach to niestety mieszanina banalnych porad (wykaż zrozumienie dla potrzeb klienta) z motywacyjnym bełkotem (wierz w siebie). Mało jest autorów dzielących się wiedzą, jak konkretnie prowadzić rozmowę. Na początek polecam Ci zapoznanie się z systemem SPIN Selling (http://www.amazon.com/SPIN-Selling-Neil-Rackham/dp/0070511136).

Oczywiście powyższa lista nie jest obowiązkowa dla każdego. Są ludzie którzy bardzo dobrze sobie radzą wykorzystując tylko jeden z wskazanych tu przeze mnie elementów (np. tylko networking, albo tylko pozycjonowanie strony www). Są to raczej luźne drogowskazy tego, co może być przydatne, więc używajcie własnego osądu. Co jeszcze byście dodali do tej listy?

4.50 avg. rating (93% score) - 2 votes