Dziś chcę Wam przedstawić metodę umożliwiającą samodzielne i szybkie uwolnienie się od negatywnych emocji. Chodzi tu o takie negatywne emocje, które pojawiają się jakby „nie wiadomo skąd”, nie pasują do na nas (naszych przekonań i wartości) i zakłócają nasze funkcjonowanie w różnych, czasem ważnych sytuacjach życiowych. Metoda powstała jako skutek prowadzonych na University of Arizona badań i pierwotnie była testowana pod kątem leczenia lęku przed wystąpieniami publicznymi.

negatywne emocjePóźniej od osób ją stosujących zaczęły napływać informacje, że nadaje się również do pracy z innymi trudnymi reakcjami emocjonalnymi, jak np. bulimia, fobie, pracoholizm, czy trzymanie się toksycznych relacji. Ja na przykład stosowałem ją do pracy z brakiem asertywności (z emocjonalnymi blokadami w rodzaju „nie powiem mu tego i tego, ani nie zrobię w tej sytuacji tego i tego, bo nie mogę, nie byłbym w stanie, a gdybym był w stanie, to i tak nie czułbym się z tym dobrze. To wszystko mimo, że wiem, że ta osoba mnie wykorzystuje, a powiedzieć i zrobić to i to, byłoby według mnie najwłaściwszą rzeczą”).

Metoda (nazywana The Lefkoe Method – TLM, od nazwiska jednego z badaczy Morty’ego Lefkoe) nadaje się do uwalniania od emocji, których źródłem są utrzymujące się w nieświadomości negatywne przekonania (np. na temat siebie, świata, ludzi). Przekonania takie kształtują się często w dzieciństwie, szczególnie podczas doświadczeń, które dla dziecka są w jakiś sposób traumatyczne.

Przy czym musimy pamiętać, że dziecko całkowicie inaczej postrzega otaczający je świat i może nadawać wydarzeniom zupełnie inną rangę. Na przykład rodzice muszą wyjść coś załatwić, zostawiając dziecko samo w domu, włączają mu bajkę w TV i mówią, że wrócą zanim bajka się skończy. Bajka się skończyła, a ich nadal nie ma…

Dla dziecka takie doświadczenie to może być coś wielkiego. Jeśli nie było gotowe by zostać samo dłużej, to na poziomie emocjonalnym może przeżyć to jako traumę. I może wytworzyć negatywne przekonanie, takie jak na przykład „nie jestem ważny”, które z kolei będzie potem tworzyć negatywne reakcje emocjonalne. Dlatego to, że ktoś nie miał „ciężkiego dzieciństwa” w potocznym rozumieniu, nie oznacza, że takie przekonania u niego nie powstały.

Metoda TLM dobrze nadaje się do pracy z trudnymi emocjami gdy ich przyczyną są tego typu głębokie, nieświadome przekonania. Oczywiście nie zawsze tak jest, więc nie jest ona panaceum na wszystko. Chciałbym to wyraźnie zaznaczyć, bo spotkałem się z tym, że podobna metoda (regresing) była przez jej twórcę i praktyków traktowana jako lek na całe zło. A to prowadzi wg. mnie do patologii, ale to temat na oddzielny tekst..

emocje

Przejdźmy do właściwej procedury terapeutycznej. Oto pięć kroków, przez  które przechodzimy w zrelaksowanym stanie umysłu. Najlepiej na początku zamknąć oczy, wykonać kilka głębokich oddechów i przyjąć pozycję siedzącą.

  1. Pomyśl o reakcji emocjonalnej, z którą chcesz pracować i tego, w jaki sposób jej doświadczasz. Często możemy dostrzec kilka aspektów takich reakcji – aspekt fizyczny, emocjonalny i aspekt przekonań. Skup się na tym ostatnim i postaraj się znaleźć w sobie najbardziej fundamentalne, bazowe przekonanie związane z tymi emocjami. Jakie masz przekonanie, które sprawia, że czujesz to, co czujesz? Czy jest związane z tym, jak widzisz samego siebie, innych ludzi, jak postrzegasz samo życie/świat?

Na przykład w przypadku lęku przed wystąpieniami  publicznymi, możesz znaleźć wierzenie podobne to któregoś z poniższych:

  • Mogę siebie zaakceptować tylko kiedy inni ludzie mnie akceptują.
  • Jeśli nie będę doskonały, ludzie mnie odrzucą. Nie mogę popełnić błędu.
  • Jestem nieważny. To, co mówię jest nieważne.
  • Inni ludzie są lepsi – mądrzejsi, bogatsi i bardziej atrakcyjni.
  • Nie jestem wystarczająco dobry.
  • Ludzie mnie nie lubią.

Kiedy docieramy do takiego bazowego przekonania, mamy wrażenie, że odnaleźliśmy „Prawdę przez wielkie P”, coś, co w głębi duszy zawsze czuliśmy, ale nie chcieliśmy się do tego przyznać nawet przed sobą samym. Kiedy odnajdziesz takie wierzenie, przejdź do następnego kroku.

  1. Pora przetestować, czy znalazłeś właściwe przekonanie. Otwórz oczy, wstań i wypowiedz je na głos. Obserwuj co się w tobie teraz dzieje. Czy masz teraz silniejsze wewnętrzne poczucie, że to, co powiedziałeś jest prawdą? Czy negatywne emocje przybrały na sile? Jeśli nie, wróć do poprzedniego kroku (być może nic nie znajdziesz – to może oznaczać, że tą metodą nie rozwiążesz tego problemu).  Jeśli tak, to właśnie znalazłeś przekonanie bazowe, z którym możesz pracować – przejdź do kroku trzeciego.
  1. Usiądź z powrotem. Zamknij oczy, weź kilka głębokich oddechów i powiedz do siebie coś takiego:

 „Kiedy odliczę od 3 do 1, cofnę się pamięcią do momentu, kiedy to wierzenie po raz pierwszy pojawiło się w moim umyśle. W moim umyśle cofnę się w czasie i przypomnę sobie co się wtedy stało, kto był przy tym obecny, kiedy pierwszy raz w ten sposób pomyślałem. Trzy… dwa… jeden.”

Być może będziesz musiał powtórzyć tę sugestię kilka razy, zanim w pełni zadziała. Sam proces przypominania sobie przeszłych doświadczeń może zająć pięć minut, ale może zająć i pół godziny.

Tego typu głębokie przekonania mogą być kształtowane przez całe serie wydarzeń, dziejących się w dłuższym okresie czasu, nie musi to być pojedyncze traumatyczne doświadczenie. Dlatego taka podróż może obejmować kilka wydarzeń które brały udział w kształtowaniu wierzenia bazowego. Podejdź do tego bez presji, daj sobie czas i na spokojnie się wszystkiemu przyglądaj.

  1. Kiedy przypominasz sobie całą sytuację, powiedz do siebie coś takiego:

 „To przekonanie było wtedy właściwe. Było właściwą interpretacją tamtych wydarzeń w tamtym czasie. Gdyby ktoś inny był wtedy na moim miejscu, mając taką wiedzę jaką wtedy miałem i mając tyle doświadczeń ile ja wtedy miałem, doszedłby do tych samych wniosków.”

Ważne jest, że nie próbujemy w jakiś sposób zwalczyć tego przekonania, wymazać, czy zdeprecjonować.

  1. Następnie pomyśl o alternatywnych interpretacjach tego wydarzenia. Jakie inne wnioski mógłbyś wyciągnąć wtedy (mając inną wiedzę i doświadczenia), lub teraz (mając całą obecną wiedzę i doświadczenia).

Nie chodzi o to, by teraz przykrywać tamte stare negatywne wnioski, warstwą nowych, pozytywnych. Te nowe wnioski mają być tylko inne, nie muszą nawet być super pozytywne. I nie chodzi o to, by teraz przekonywać siebie, że któraś z tych nowych interpretacji jest prawdziwa, a stara jest fałszywa. Chodzi tylko o to, by dać sobie więcej przestrzeni w interpretowaniu tamtych wydarzeń.

Powiedzmy, że docieramy do wspomnień bycia, jako dziecko, ignorowanym przez rodziców, którzy w ważnej dla nas sytuacji (np. czegoś się przestraszyliśmy) nie chcieli z nami rozmawiać. Jeśli w wyniku tego wydarzenia ukształtowało się w nas przekonanie „Jestem nieważny. To, co mówię jest nieważne”, to możemy sobie pomyśleć:

„Być może jest tak, że:

  • Byłem ważny dla moich rodziców, ale mieli oni wtedy za dużo swoich problemów, by mi to okazywać.
  • Byłem ważny i jestem ważny teraz. Po prostu moi rodzice nie potrafili tego dostrzec.
  • Wtedy nie byłem ważny dla moich rodziców, ale teraz jestem ważny dla… I to się teraz liczy.
  • Nie chcieli ze mną rozmawiać, bo przeżywali trudne chwile i się kłócili, a nie dla tego, że byłem dla nich nieważny.”

Tak jak wcześniej wspomniałem, nie jest celem tej części programowanie się na pozytywne widzenie tych wydarzeń, ani przekonywanie, że jedna z pozytywnych interpretacji jest prawdziwa.

Nie chodzi o to, by sobie poprawiać nastrój. Chodzi tylko o danie sobie kilku alternatywnych interpretacji. To prowadzi do uświadomienia sobie, że stwierdzenie, które odczuwałeś jako Prawdę-O-Życiu, jest tylko jedną  z możliwych interpretacji. Na tym etapie, jeśli wszystko zostało przeprowadzone prawidłowo pojawia się uczucie, które można opisać jako ulgę.

Myślę, że metoda jest prosta i każdy kto potrzebuje, będzie w stanie ją samodzielnie wypróbować. W niektórych przypadkach może zaoszczędzić lata terapii (z moich doświadczeń, jedno spotkanie coachingowe z klientem z użyciem tej metody, połączonej z kilkoma innymi, pozwala trwale rozwiązać problemy utrzymujące się wcześniej przez lata). Powodzenia i jeśli sprawdziliście, możecie się podzielić wrażeniami w komentarzach.

5.00 avg. rating (100% score) - 5 votes