Pozytywne myślenie to fajna idea. Skupienie na celu, nastwienie na rezultat i dostrzeganie pozytywów w życiu, to bardzo wartościowe rzeczy.

Ale jak wiele fajnych idei, gdzieś po drodze coś poszło nie tak. Amerykańskie przysłowie mówi „expect the best, be prepared for the worst” – oczekuj najlepszego, ale bądź przygotowany najgorsze. Problem z ideą pozytywnego myślenia jest taki, że niektórzy zgubili gdzieś tę drugą część.

I tak, są ludzie zarażeni ideą, którzy praktycznie „myślą afirmacjami”. Dla nich zawsze wszystko „musi się udać” (każdemu czasem coś się nie udaje), zawsze wszystko „będzie dobrze” (każdy miewa gorsze okresy) i w ogóle „są zwycięzcami” (cokolwiek to znaczy).

jestes-zwyciezca

Przez to, takie osoby nie dostrzegają rzeczywistych warunków w których funkcjonują, nie dostrzegają rzeczywistości po prostu. To sprawia, że nie dostosowują swoich działań do rzeczywistości, tylko działają niejako wewnątrz pewnej swojej wizji świata. Zderzenie z prawdziwym światem, będzie bolesne. A nastąpi ono prędzej czy później.

Rozwiązaniem jest dobudowanie do idei pozytywnego myślenia tej drugiej części, tej dotyczącej przygotowania się na gorszy scenariusz.

W praktyce, na etapie planowania naszych działań, można zastosować prostą procedurę.

  • Najpierw wypisujemy 2-3 korzyści z osiągnięcia celu z którym pracujemy (to nam daje dodatkową motywację).
  • Następnie od razu po tym, zadamy sobie pytanie „co może pójść nie tak, co może stanąć na przeszkodzie, co może zniweczyć te plany?”. Albo możemy wręcz wyobrazić sobie przyszłą sytuację w której właśnie nie udało nam się celu zrealizować – i zapytać się „co poszło nie tak, co mi przeszkodziło?”. I to również zapisujemy (2-3 przeszkody).
  • Teraz znowu przenosimy uwagę na chwilę na pierszą z wypisanych korzyści, pozwalamy sobie ją odczuć, a następnie znowu myślimy o przeszkodzie numer jeden. Zadajemy sobie pytanie – co zrobić by zapobiec powstaniu tej przeszkody? Jak się zachować jeśli już się pojawi? To również zapisujemy.
  • Następnie powtarzamy to dla drugiej korzyści i drugiej przeszkody (oraz trzeciej, jeśli tyle wypisaliśmy).

Ta drobna zmiana może zrobić bardzo dużą różnicę – będziemy nie tylko skupieni na rezultacie, ale i bardziej wyczuleni na to, co naprawdę się dzieje, czy naprawdę zbliżamy się do celu. I mamy większe szanse, że faktycznie do niego dotrzemy.

5.00 avg. rating (100% score) - 2 votes